Milczycie w obiad, mój panie Konracie; Czy tylko na chleb gębę swą chowacie?
Jesliby w moich książkach co takiego było, Czego by się przed panną czytać nie godziło, Odpuść, mój Mikołaju, bo ma być stateczny Sam poeta, rym czasem ujdzie i wszeteczny.