Wiesz, coś mi winien; miejże się do taszki,
Bo cię wnet włoże, Jóstcie, między fraszki!
Pani jako nadobna, tak też i uczciwa!
Patrząc na twą wdzięczną twarz, rymów mi przybywa,
Które jesli się ludziom kiedy spodobają,
Na więcej mnie, niż tobie, być powinne mają.