Nie pieść się długo z mymi książeczkami, Gościu, boć rzeką: "Bawisz się fraszkami."
Teraz by ze mną zygrywać się chciała, Kiedyś, niebogo, sobie podstarzała. Daj pokój, prze Bóg! Sama baczysz snadnie, Że nic po cierniu, kiedy róża spadnie.